przeglad-prasy-wyborczaJak podaje Gazeta Wyborcza Stanisław Machnio, główny udziałowiec spółki Rolmach został oskarżony o posiadanie sprzętu pochodzącego z przestępstwa. Proces trwał siedem lat.po którym został uniewinniony, ale firma zbankrutowała.
Biznesmen  twierdzi, że przez błąd prokuratury stracił majątek w wyniku czego domaga się 9 mln odzkodowania.
Pod koniec lat 90. biznesmen kupił od niemieckiej firmy dwa specjalistyczne kombajny, bo chciał zwiększyć moc produkcyjną przedsiębiorstwa. Jednak  zostały one zarekwirowane przez nyską prokuraturę jako dowody rzeczowe i przekazane tzw. osobie godnej zaufania, która – w do dziś nieustalonych okolicznościach oddała maszyny niemieckiej firmie.

Biznesmen nie mógł korzystać z zakupionych kombajnów, przez co nie zarabiał, a to doprowadziło do narastania długu wynikającego z kredytu.
W efekcie doprowadziło to do bankructwa  firmy. Były przedsiębiorca za straty obwinia nyską prokuraturę, która wydała postanowienie o odebraniu sprzętów, dlatego pozywa ją o ponad dziewięć milionów złotych. Na tę sumę składa się m.in. wartość kombajnów i wartość kontraktów, które miał wykonać Machnio przed zabraniem mu maszyn.

Dwa lata temu rozpoczął się proces w tej sprawie. Sąd zdecydował o powołaniu biegłego, który miał ocenić, czy biznesmen rzeczywiście poniósł straty,a jeśli tak,to w jakiej wysokości. Ten po dwóch latach przygotował drobiazgową opinię, z której wynikało, że biznesmen poniósł straty ale w wysokości 300 tys. zł.

Po wysłuchaniu biegłego sąd zdecydował dać nie tylko prokuraturze, ale również nyskiemu sądowi rejonowemu (który decyzję prokuratury zatwierdzał) czas na zajęcie stanowiska w tej sprawie.

źródło:Gazeta Wyborcza