Miliona złotych żądają rodzice nastolatka, który zginął w wypadku. Powołują się na wysokość zadośćuczynień wypłacanych przez rząd rodzinom ofiar katastrofy smoleńskiej

- Ból rodzin ofiar katastrofy smoleńskich z powodu utraty bliskich jest taki sam jak nasz po stracie syna. Jeżeli państwo tamtym rodzinom wypłaca po 250 tys. zł zadośćuczynienia, to dlaczego my mielibyśmy dostać mniej? – powiedział „Gazecie” Tadeusz Zawora z Lubaczowa.

Jego syn, 19-letni Andrzej, zginął 21sierpnia zeszłego roku. Potrącił go pijany kierowca. Sprawca stanął przed sądem, przyznał się do winy.

Rzeszowska kancelaria adwokacka „Jachim, Lipski, Slisz” wystąpiła do firmy ubezpieczeniowej sprawcy wypadku o wypłatę zadośćuczynienia dla rodziny Zaworów: rodziców i dwójki rodzeństwa Andrzeja. Dla każdego kancelaria żąda po 250 tys. zł.

To pierwszy przypadek, gdy jako argumentu przemawiającego za wysokością odszkodowania, używa się wysokości kwot odszkodowania dla rodzin smoleńskich.

Źródło: Wyborcza

Więcej… http://wyborcza.pl/1,75478,9246794,Na_ile_wycenic_zycie_syna_.html#ixzz1GqF2LH8v