Jak podaje serwis Na Temat mężczyzna z Siemianowic Śląskich niesłusznie spędził 134 dni w więzieniu. Chce za to 300 tysięcy złotych odszkodowania, jednak prawnicy reprezentujący skarb państwa mówią, że nie ma prawa. Dlaczego? Podczas pobytu w więzieniu jego sytuacja życiowa wcale się nie pogorszyła, gdyż przed trafieniem tam był według nich bezdomny i bezrobotny, co nie zgadza się z rzeczywistością.

Choć niesłusznie skazany, to sąd nie chce wziąć na siebie winy za skazanie mężczyzny. Dlaczego? Przed wyrokiem był bezdomny i bezrobotny, więc jego sytuacja życiowa się nie pogorszyła. Tyle, że mężczyzna pracował i nie był bezdomny. Miał umowę zlecenie i wynajmował mieszkanie. Brakowało mu wyłącznie stałego zameldowania.

Natomiast po odbyciu kary w więzieniu jego sytuacja życiowa rzeczywiście się pogorszyła. Z racji opinii byłego więźnia ciężko mu znaleźć stałą pracę. Do tego w więzieniu uszkodził nogę, co wyklucza znalezienie zatrudnienia w swoim zawodzie, czyli jako kierowcy. Jednak Prokuratoria Generalna uważa, że sprawiedliwości stało się zadość, bo sędzia odpowiedzialny za błąd został ukarany naganą.

źródło: NaTemat.pl