Proces o milionowe odszkodowanie za śmierć w wypadku

Miliona złotych domaga się od jednego z towarzystw ubezpieczeniowych rodzina 19-letniego Andrzeja z Hyżnego (Podkarpackie), który zginął potrącony przez pijanego kierowcę. W czwartek w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie rozpoczął się proces cywilny w tej sprawie.

Proces na wniosek strony powodowej, czyli rodziców i rodzeństwa Andrzeja Z. został utajniony ze względu na charakter sprawy i towarzyszące jej emocje.

Jak wyjaśnił PAP pełnomocnik powodów mec. Rafał Jachim rodzina Andrzeja domaga się od ubezpieczyciela, w którym sprawca wypadku miał wykupioną polisę OC łącznie miliona zł, czyli po 250 tys. zł dla każdego z rodziców oraz dla dwojga rodzeństwa (brata i siostry).

W rozmowie z PAP Jachim argumentował, że takie kwoty wypłacono bliskim ofiar katastrofy smoleńskiej.

„Ból jest niewymierny, trudno go zmierzyć i nie zależy on od pozycji społecznej czy stanu majątkowego. W obliczu doznanej krzywdy moralnej i cierpienia, wszyscy obywatele są równi wobec prawa i należy ich jednakowo traktować” – wyjaśnił.

Dodał, że ubezpieczyciel wypłacił łącznie 50 tys. zł uznając, że kwota ta wyczerpuje roszczenia z tytułu zadośćuczynienia i odszkodowania. „My uznaliśmy taką kwotę za nieadekwatną. Domagamy się godnego zadośćuczynienia” – zaznaczył.

Sprawca wypadku, 25-letni Jan P. został skazany już prawomocnym wyrokiem przez Sąd Okręgowy w Przemyślu na 10 lat więzienia i dożywotni zakaz kierowania pojazdami.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/
1,81048,10421088,Rzeszow__Proces_o_milionowe_odszkodowanie_za_smierc.html