Jeździsz bezpiecznie? Za obowiązkową polisę OC zapłacisz dużo mniej, a w razie wypadku możesz dostać też niższe odszkodowanie.

Miesiąc temu pan Mateusz przedłużał obowiązkowe ubezpieczenie OC kilkuletniego saaba. Za polisę zapłacił 700 zł. Nie mógł w to uwierzyć. Jeszcze rok temu ubezpieczenie kosztowało go 1,3 tys. zł.

W zupełnie odwrotnej sytuacji był pan Marcin, któremu kilka miesięcy temu przytrafiła się drobna stłuczka parkingowa. Niestety, już trzecia w ciągu trzech lat. Kiedy próbował kupić polisę na kolejny rok przez internet, system odrzucał wniosek i odsyłał klienta na infolinię. To jeden ze sposobów, w jaki ubezpieczyciele zniechęcają do zakupu polisy klientów, którzy powodują dużo wypadków. Teraz firmy próbują zdobyć jak najwięcej bezwypadkowych kierowców i oferują im coraz niższe ceny – nawet poniżej swoich kosztów.

Na infolinii pan Marcin dowiedział się, że ubezpieczenie jego dziesięcioletniego subaru będzie kosztowało 1,6 tys. zł. Rok wcześniej płacił 1 tys. zł. Na tym nie koniec: do zakupu polisy potrzebne będzie zaświadczenie o przebiegu ubezpieczenia.

To nowa odmiana wojny cenowej: ceny dla bezpiecznych kierowców spadają, a dla tych, którzy powodują wypadki, rosną. Ale i tak ceny polis OC są zbyt niskie i nie pokrywają ponoszonych przez firmy kosztów. Polisy OC w Polsce należą do najtańszych w Europie. Sprzedaż wyłącznie OC, bez dodatkowych promocji, przynosi ubezpieczycielom straty.

Już rok temu zwracała na to uwagę Komisja Nadzoru Finansowego. Przepisy mówią jasno, że składka ubezpieczeniowa powinna być skalkulowana odpowiednio do ryzyka i na podstawie danych statystycznych, a nie w zależności od widzimisię ubezpieczycieli. KNF przyznaje, że problem stanowią głównie ubezpieczenia komunikacyjne – tu obowiązkowe ubezpieczenie OC jest tanie, za to klient płaci więcej za dodatkowe autocasco.