Jeżeli kierowca ma stłuczkę, to powinien dostać odszkodowanie w oparciu o ceny części oryginalnych. Chyba że zakład ubezpieczeń udowodni, że po naprawie auto będzie warte więcej niż przed wypadkiem – wynika z wyroku Sądu Najwyższego.

Do tej pory ubezpieczyciele do wyliczeń wysokości odszkodowań z polis OC używali cen zamienników lub potrącali tzw. amortyzację, czyli zużycie. Przez to zaniżali wypłacane odszkodowania, zmuszając właścicieli starszych samochodów do napraw za pomocą zamienników, a nie części oryginalnych.

Sąd stwierdził, że w przypadku stłuczki poszkodowany może żądać odszkodowania ustalonego przy zastosowaniu części oryginalnych. Chyba że ubezpieczyciel wykaże, że prowadzi to do wzrostu wartości pojazdu. „Wtedy odszkodowanie może ulec obniżeniu o kwotę odpowiadającą temu wzrostowi” – czytamy w wyroku SN.
Wyrok jest korzystny dla poszkodowanych i potwierdza to, w jaki sposób od dłuższego czasu orzekają sądy w podobnych sprawach, a czego nie są w stanie zaakceptować ubezpieczyciele – mówi mecenas Dariusz Rozpara z kancelarii Barczak Rozpara Kancelaria Radców Prawnych.

- Najważniejsze jest przerzucenie na ubezpieczycieli udowadniania, że w wyniku naprawy oryginalnymi częściami wartość auta wzrosła. Udowadnianie tego będzie bardzo trudne. Tego chyba sam rzecznik ubezpieczonych się nie spodziewał, składając wniosek do SN – mówi ekspert ubezpieczeniowy Marcin Broda.

więcej na: http://wyborcza.biz/finanse/1,105684,11527890,Wiecej_dostaniemy_za_stluczki__Ubezpieczyciel_zaplaci.html

źródło: Gazeta Wyborcza