wyrok-saduZapadł wyrok w sprawie 23-letniego kierowcy, który w lipcu br. z nadmierną prędkością wyprzedzał inne pojazdy, wjeżdżając wprost pod nadjeżdżający z naprzeciwka radiowóz. Videorejestrator wskazał, że kierowca bmw jechał z prędkością ponad 240km/h. Policjanci zatrzymali wówczas jego prawo jazdy. Sąd wymierzył mu karę grzywny w wysokości 3.000 zł oraz orzekł wobec niego zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym na okres 2 lat. Od kwietnia br. warmińsko – mazurscy policjanci zatrzymali blisko 350 praw jazdy za rażące naruszenia przepisów prawa.

O sprawie szaleńczej jazdy 23-latka pisaliśmy w lipcu br. Wówczas patrolujący trasę S-22 funkcjonariusze drogówki zostali zmuszeni do gwałtownego zjechania na pobocze. Wszystko za sprawą pędzącego z naprzeciwka kierowcy bmw, który przy dużej prędkości wyprzedzał pojazdy, a zjeżdżając na lewy pas wjechał wprost przed prawidłowo jadące audi oraz policyjny nieoznakowany radiowóz. Widząc, że taką jazdą mężczyzna stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu funkcjonariusze, włączając sygnały uprzywilejowania, ruszyli za drogowym piratem. 23-latek bez sygnalizowania manewru, w sposób chaotyczny wciąż wyprzedzał pojazdy – videorejestrator wskazał, że kierowca bmw jechał z prędkością ponad 240 km/h. Po kilku minutach mężczyzna został zatrzymany, był trzeźwy. Swoje zachowanie tłumaczył osobistymi problemami.

23-letniemu Patrykowi B. policjanci zatrzymali prawo jazdy, kierując następnie jego sprawę do sądu. 24 listopada br. zapadł wyrok skazujący. Sąd wymierzył mu karę grzywny w wysokości 3.000 zł oraz orzekł wobec niego zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym na okres 2 lat.

Od kwietnia br. warmińsko – mazurscy policjanci odnotowali blisko 350 przypadków rażącego łamania przepisów ruchu drogowego, które dla kierowców zakończyły się zatrzymaniem prawa jazdy. Policjanci korzystają z tych zapisów kodeksu wykroczeń, które przewidują orzeczenie środka karnego w postaci zakazu prowadzenia pojazdów przy popełnieniu niektórych wykroczeń. Funkcjonariusze mogą zatrzymać prawo jazdy za pokwitowaniem i skierować do sądu wniosek o ukaranie i orzeczenie środka karnego w postaci zakazu prowadzenia pojazdów, kiedy w trakcie podejmowanych czynności stwierdzą, że kara w postaci mandatu byłaby niewspółmiernie niska do wykroczenia, które popełnił kierowca. Chodzi tu np. o spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. W takim wypadku ostateczną decyzję podejmuje zawsze sąd.

źródło: Policja