Redakcja: Panie Prezesie gratulujemy nominacji na stanowisko członka zarządu Votum S.A. Podając tę informację na łamach naszego portalu odbyła się gorąca dyskusja wśród naszych czytelników, która karze się zastanowić czy aby ta nominacja nie nasili sugestii, że  Izba stanie się narzędziem dla Votum?

Prezes PIDiPO Zarząd PIDiPO składa się z aktywnych zawodowo przedstawicieli największych spółek uczestniczących w powołaniu Izby. Od samego początku byliśmy przekonani, że pracami organizacji samorządu gospodarczego powinny kierować osoby, które znają rynek i jego problemy. Skoro istotna część zagadnień wskazywanych, jako wymagające szczególnej uwagi dotyczy sposobu oferowania usług konsumentom nie mogło zabraknąć osób doskonale zorientowanych w problematyce pośrednictwa takich jak Panowie: Krzysztof Najda z zarządu Codex, czy Marcin Przybysz, kierujący siecią sprzedaży Auxilii. Z kolei zarówno ja, jak i Pan Łukasz Saluk – Dyrektor Departamentu Prawnego DRB w codziennej pracy obserwujemy bolączki związane z likwidacją szkód osobowych przez zakłady ubezpieczeń. Dzięki temu Zarząd Izby, kierując jej bieżącymi pracami, może opierać się na pełnym obrazie problemów i potrzeb swoich członków.

Wracając jednak do pytania, sceptycy niewątpliwie mogą doszukiwać się we władzach każdej z organizacji samorządowych rynku odszkodowawczego powiązań z poszczególnymi firmami z branży, a zapewne w przypadku braku tych powiązań doszukiwaliby się marionetkowości. Tak ja, jak i koledzy z władz PIDiPO działamy w organizacji nie pobierając z tego tytułu wynagrodzeń, a ustawowym zadaniem izb gospodarczych jest m.in. ochrona interesów zrzeszonych przedsiębiorców. Jeżeli więc jestem pytany, czy dbam o interesy członków Izby odpowiadam: staram się to robić najlepiej jak potrafię, mając na uwadze wszystkich zrzeszonych przedsiębiorców, od najmniejszych do największych. Jeżeli jednak ktoś chciałby pluralizm organizacji mierzyć składem osobowym Zarządu, akurat PIDiPO wykazuje tu najdalej idącą równowagę, gdyż żaden ze zrzeszonych podmiotów (bez względu na udział w rynku) nie ma w Zarządzie więcej niż jednego reprezentanta.

Redakcja: Na chwilę obecną funkcjonują trzy Izby Odszkodowawcze, proszę odpowiedzieć czy w przyszłości widzi Pan ich konsolidację, jak chciałoby wielu uczestników Rynku, czy też raczej podziela Pan opinię  pani mecenas Joanny Smereczańskiej – Smulczyk z OIPiPFO, że na rynku jest miejsce dla kilku organizacji branżowych?

Prezes PIDiPO Mam wątpliwość czy jestem najwłaściwszym adresatem tego pytania.  Polska Izba Doradców i Pośredników Odszkodowawczych   została zarejestrowana w maju ubiegłego roku jako pierwsza organizacja samorządu gospodarczego przedsiębiorców związanych z dochodzeniem roszczeń odszkodowawczych. Skoro po naszym powstaniu ukonstytuowały się kolejne organizacje, w tym powołane przez podmioty które rozważały przystąpienie do PIDiPO, musimy przyjąć do wiadomości, że nie wszyscy chcieli działać w zaproponowanej przez nas formule. Formuła ta opiera się na założeniu pełnej podmiotowości pośredników odszkodowawczych. Dla osób znających problemy rynku jest jasnym, ze to na działalności pośredników-przedstawicieli firm odszkodowawczych w znacznym stopniu skupia się zainteresowanie mediów wynikające z kontrowersji wokół ich działalności. Trudno zakładać, że realny wpływ na tę grupę zawodową i standardy jej pracy będzie wywierać organizacja, która neguje jej rację bytu, jako całości. Pośrednicy odszkodowawczy są grupą zawodową, która w istocie doprowadziła do rozpowszechnienia usług kancelarii odszkodowawczych i wzrostu świadomości odszkodowawczej. Poszkodowany często nie korzysta z usług prawnika, gdyż nie ma świadomości, że mogą mu być one przydatne. W związku z tym pokazywanie pracy pośredników wyłącznie przez pryzmat działań stanowiących margines jest krzywdzące dla ogółu osób wykonujących tę ważną i pożyteczną pracę. W tym kontekście nagrodę Polskiej Izby Ubezpieczeń za teksty utrwalające stereotyp: pośrednik odszkodowawczy- „łowca nieszczęść” trudno oceniać, jako poszukiwanie płaszczyzn dialogu z branżą odszkodowawczą. Reasumując, pytanie o konsolidację organizacji samorządowych pozostawiam otwartym gdyż zakładam, że sami uczestnicy rynku w odpowiednim momencie ocenią przydatność i skuteczność każdej z organizacji. Te z kolei powinny w większym stopniu skupiać się na realizacji wspólnych celów niż udowadnianiu potrzeby swojego istnienia, której ocena jak powiedziałem i tak należy do rynku.

 

 

Redakcja: Czy kilka podmiotów (nie wiemy czy nie powstaną następne) jest w stanie skutecznie bronić interesów branży? Kto w tej sytuacji powinien ją reprezentować w rozmowach z instytucjami państwowymi czy finansowymi?

Prezes PIDiPO

Niewątpliwie występuje kategoria taka jak interes branży rozumiany jako postulaty, których realizacja służyć będzie podmiotom profesjonalnie zajmującym się dochodzeniem roszczeń odszkodowawczych. Można zakładać, że wszyscy przedstawiciele środowiska w tych tematach będą wypowiadać jednym głosem. Są to zagadnienia, w obszarze których interesy podmiotów gospodarczych wprost wiążą się z interesami konsumentów korzystających z ich usług. W tej materii nie podzielam stanowiska Pani Prezes Magdaleny Barcickiej, która z perspektywy UFG ocenia regulacje dotyczące praw osób poszkodowanych w wypadkach, jako wystarczające. Obok tych problemów występują również inne, co do których zgodność środowiska nie musi być pełna. Oczywiście, aby te obszary określać trzeba prowadzić merytoryczną publiczną dyskusję opierającą się na ocenie regulacji prawnych, stanu ich przestrzegania i potrzeby dalej idących działań. Nieetyczne działania są przecież również udziałem osób wykonywujących zawody do których dostęp jest reglamentowany. Reglamentacja wyznacza pewne minimalne standardy, jednakże za nieporozumienie trzeba uznać założenie, że wyeliminuje ona w 100% wszelkie nieprawidłowości.

W konsultacjach dotyczących projektowanych regulacji prawnych będą uczestniczyć przedstawiciele wszystkich organizacji, co wskazuje, że każda z nich jest postrzegana jako partner do dyskusji o przyszłości branży. Z dwóch wariantów: brak reprezentacji, lub reprezentacja rozproszona, ten drugi jest zdecydowanie lepszym. Uzurpacja przez którykolwiek z podmiotów prawa wyłączności musiałaby być postrzegana jako wynik myślenia życzeniowego. Każde kolejna setka przedsiębiorców ma prawo i możliwość skupienia się wokół przyświecających im idei i sam fakt, że jest to wyraz gotowości do dialogu z konkurentami zasługuje na uznanie, bo jeszcze kilka lat temu szerszy dialog w branży wydawał się nieprawdopodobny. Oczywiście po ukonstytuowaniu przychodzi czas na działania i to efekty tych działań mogą być probierzem tego, czy dany podmiot rzeczywiście wpływa na rynek. Tym samym nie czuję się uprawnionym, aby udowadniać komukolwiek, że PIDiPO ma większy mandat do reprezentacji całego rynku, a i tego rodzaju głosy dotyczące innych organizacji uważam za nieskromne.

Redakcja: Jakie zadania stawia przed sobą Polska Izba Doradców i Pośredników Odszkodowawczych.

Prezes PIDiPO Zasadniczym zadaniem samorządu gospodarczego jest przyczynianie się do tworzenia warunków rozwoju branży, w tym poprzez oddziaływanie na legislatywę w zakresie ustawowo zagwarantowanym, jak również kształtowanie i promowanie dobrych praktyk. Jako że reprezentujemy interesy osób poszkodowanych w wypadkach, chcemy aby efekty naszych działań maiły szerszy oddźwięk i ostatecznie ich beneficjentami powinni być nie tylko zrzeszeni przedsiębiorcy i konsumenci ich usług, ale również poszkodowani samodzielnie dochodzący roszczeń odszkodowawczych. Realizacja tych celów wiąże się ściśle z tym, że obraz rynku ubezpieczeniowego kreowali dotychczas sami ubezpieczyciele, w pewnym stopniu również Komisja Nadzoru Ubezpieczeniowego i Rzecznik Ubezpieczonych. Te ostatnie instytucje chcemy wspierać i budować równowagę, m.in. sygnalizując zjawiska wymagające interwencji nadzorczej czy nawet ustawodawczej. Jednocześnie dostrzegamy potrzeby podnoszenia standardów po naszej stronie tak poprzez regulacje miękkie, jak i edukację – najbliższa inicjatywa z naszym udziałem to spotkanie „Zadośćuczynienia bez tajemnic”, które odbędzie się już 15 marca 2011 roku.

Redakcja: Jak wygląda struktura Izby jeśli chodzi o członków. Kto ją tworzy?

Prezes PIDiPO Strukturę Izby oddaje jej nazwa. Jesteśmy organizacją skupiającą przedsiębiorców którzy w ramach prowadzonej działalności zajmują się dochodzeniem roszczeń odszkodowawczych lub oferowaniem usług takich firm konsumentom. Obecnie PIDiPO skupia około 130 podmiotów i rozpatruje wnioski kolejnych. Proporcja ilości doradców i pośredników jest odpowiednia do proporcji ilościowej na rynku każdej z tych grup. Doradcy to głównie największe i średnie spółki, ale z zapytaniem o możliwość przystąpienia do Izby występuje szerokie spektrum podmiotów, w tym prowadzonych w formie jednoosobowej działalności gospodarczej, nie opierającej się na współpracy z pośrednikami. Koszty członkostwa w Izbie ustaliliśmy więc na takim poziomie, aby nie stanowiły one przeszkody nawet dla mikroprzedsiębiorstw. Nie zakładamy jednak masowości organizacji jako wartości samej w sobie, która miałaby stanowić o naszej sile. Chcemy aby sama przynależność do PIDiPO oznaczała już przestrzeganie określonych standardów, dlatego też rekomendujemy podmiotom ubiegającym się o członkostwo w Izbie przyjecie do stosowania Kanon Dobrych Praktyk Rynku Finansowego oraz rejestrację zbioru danych osobowych u Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Oczywiście ten ostatni wymóg ma charakter formalny, ale niewątpliwie jest niebagatelny zważywszy, że dochodzenie roszczeń odszkodowawczych wymaga przetwarzania danych wrażliwych, a przestrzeganie regulacji prawnych z tej dziedziny jest przedmiotem najliczniej padających zarzutów pod kątem doradców i współpracujących z nimi pośredników. Upowszechnianie takich standardów powinno sprawić, że przynależność do PIDiPO będzie potwierdzeniem bezpieczeństwa dla poszkodowanych, którzy będą rozważać powierzenie sprawy odszkodowawczej doradcy. W chwili obecnej podmioty zrzeszone w naszej organizacji według dostępnych publicznie danych reprezentują około 40% wszystkich poszkodowanych, dochodzących roszczeń od ubezpieczyciela z pomocą pełnomocnika.

Redakcja: PIDiPO zgłosiła do Ministra Pracy i Polityki Społecznej wniosek o ujęcie

w klasyfikacji zawodów i specjalizacji profesji: Doradcy Odszkodowawczego i Pośrednika Odszkodowawczego, czy może Pan powiedzieć nam coś więcej na ten temat?

Prezes PIDiPO Obok naszego wystąpienia do Ministra Finansów był to pierwszy formalny krok mający na celu nadanie ram prawnych działalności tzw. kancelarii odszkodowawczych.

Klasyfikacja stanowiąca załącznik do rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 27 kwietnia 2010 r. spełnia zadania na potrzeby rynku pracy i nie stanowi formy reglamentacji, czy określenia zasad dopuszczenia do wykonywania zawodu. Po uzgodnieniach w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej przyjęto propozycję umieszczenia doradców odszkodowawczych w grupie: 2412 Doradcy finansowi i inwestycyjni, obok zawodów takich jak doradca finansowy, inwestycyjny, podatkowy i emerytalny. Znajduje to swoje uzasadnienie w poziomie specjalizacji doradcy odszkodowawczego, reprezentującego interesy osoby występującej z roszczeniami odszkodowawczymi do ubezpieczycieli, jak również przedmiot umowy, który ma charakter prawno-finansowy.

Pośrednicy odszkodowawczy zajmujący się oferowaniem usług kancelarii odszkodowawczych mają zaś znaleźć się w grupie agentów i pośredników handlowych w kategorii, która obecni nosi nazwę: agenci ubezpieczeniowi, skupiając obok nich akwizytorów funduszy emerytalnych i brokerów.

Naszym celem przy składaniu wniosku było nie tylko zwiększenie prestiżu zawodów naszych członków, ale w równym stopniu zwrócenie uwagi, że jest to rozwijający się rynek dający zatrudnienie coraz większej liczbie osób.

Redakcja: Czy myśli Pan,  że termin Doradca Odszkodowawczy przyjmie na całym Rynku, biorąc pod uwagę, że co firma to inna nazwa?

Prezes PIDiPO Zważywszy na temat konferencji z okazji XV-lecia urzędu Rzecznika Ubezpieczonych można pokusić się o tezę, że już w pewnym stopniu to nastąpiło. Oczywiście nazwa zawodu nie jest zagadnieniem najważniejszym, niemniej jednak jest o tyle istotna, że odchodzi od określeń mogących wprowadzać konsumenta w błąd co do profilu działalności firmy, czy  - co niemniej ważne – od powielanych w niektórych mediach stereotypów i określeń pejoratywnych.

Redakcja: Jeśli jesteśmy już przy Doradcach musimy nawiązać do ostatnich rewelacji Gazety Wyborczej, tj. handlu danymi osobowymi. Proszę powiedzieć jak wg Pana poskromić niektóre nieetyczne działania , tym bardziej, że zarządy firmy zdecydowanie się od nich odcinają?

Prezes PIDiPO Jakkolwiek nieprzestrzeganie prawa jest z zasady nieetyczne uważam, że zachowania mające znamiona przestępstw należy nazywać przestępstwami, a nie wyłącznie działaniami nieetycznymi. Zwalczanie przestępstw jest rolą Policji i prokuratury, tak więc te właśnie organy powinny w oparciu o już istniejące regulacje prawne podejmować działania mające na celu doprowadzenie do skazania przez niezawisły sąd na podstawie oceny zebranego materiału dowodowego. W zakresie treści umów z kolei Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów dysponuje instrumentami pozwalającymi na zapewnienie zgodności z prawem działań przedsiębiorcy. W tym obszarze rzetelność przedsiębiorców w relacjach z konsumentami może być oceniana według wysokich standardów przepisów ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, czy katalogu klauzul abuzywnych. W pierwszej kolejności zatem należy egzekwować regulacje już istniejące, a prawo miękkie nie powinno stanowić ich kopii, lecz wchodzić w obszary dotyczące specyfiki usługi, chociażby gwarantując konsumentowi informacje niezbędne do podejmowania decyzji związanych z jego sprawą odszkodowawczą.

Redakcja: Czy może Pan powiedzieć z jaką liczbą Doradców Odszkodowawczych mamy do czynienia w skali całego kraju? Czy PIDiPO dysponuje danymi jeżeli chodzi o wielkość branży odszkodowawczej w Polsce?

Prezes PIDiPO Według szacunkowych danych, że doradztwem odszkodowawczym zajmuje przeszło tysiąc osób, prowadząc samodzielnie działalność gospodarczą, lub będąc zatrudnionymi w mikroprzedsiębiorstwach, ale również w małych i średnich przedsiębiorstwach, których działa na obszarze RP kilkaset. Pośrednictwem odszkodowawczym zajmuje się stale lub dorywczo nie mniej niż 20 tyś osób, ale z racji braku jakichkolwiek ewidencji są to założenia oparte na analizach publicznie dostępnych informacji, a nie statystyki.

Redakcja: Jako serwis branżowy przygotowujemy ogólno dostępny spis firm odszkodowawczych. Jak się okazuje to nie jest takie proste. Wiele małych podmiotów wydaje się już nieaktywnych. Jest wiele nowych, skąd wg Pana taka rotacja?

Prezes PIDiPO Fakt, że firmy odszkodowawcze równie szybko znikają jak powstają można uznać za potwierdzenie tezy, że konsumenci i rynek są weryfikatorem jakości usług. Konsolidacja rynku jest znaczna, co nie zmienia faktu, że składa się na niego bardzo bogate spektrum form, od jednoosobowych działalności gospodarczych aż po spółki giełdowe każdego roku obsługujące większą ilość szkód osobowych niż niejeden zakład ubezpieczeń. Podmioty te trafiają do różnych odbiorców bo i ich oferta jest różnorodna i konkurencja nie kończy się już jak dawniej na atrakcyjności wynagrodzenia procentowego, tym bardziej, że najniższa cena nie stanowi gwarancji atrakcyjności oferty.

Redakcja: Pytamy reprezentantów poszczególnych Izb jak widzą  przyszłość Rynku Odszkodowań i w którym kierunku powinna pójść regulacja? Jakie zdanie ma na ten temat Prezes Bartłomiej Krupa?

Prezes PIDiPO Ewentualna regulacja działalności odszkodowawczej powinna realizować postulaty zmierzające do zwiększenia bezpieczeństwa odbiorców usług doradczych przy jednoczesnym zwiększeniu instrumentów prawnych do wykonywania tej usługi. Obecny kształt regulacji prawnych powoduje, że rośnie liczba postępowań sądowych, gdyż kontradyktoryjność i równość praw stron postępowania likwidacyjnego jest zaburzona. Przejawia się to choćby w utrudnionym dostępie do dokumentacji dowodowej, do której ubezpieczyciel, w odróżnieniu od doradcy,  ma ustawowo zagwarantowany wgląd, co przewiduje art. 25 ustawy o działalności ubezpieczeniowej. Innym problemem jest brak sankcji w ważnych regulacjach skutkujący m.in. nieuzasadnionymi utrudnieniami w dostępie do akt postępowania likwidacyjnego, czy przewlekłością tych postępowań, na którą w ostatnim czasie KNF nie reaguje ze stanowczością, jaką mogły zapowiadać dawniejsze wystąpienia.

Nałożenie wymogów kwalifikacyjnych na doradców musi iść w parze z zastrzeżeniem możliwości reprezentacji uprawnionych w postępowaniu likwidacyjnym wyłącznie przez doradców, tudzież adwokatów, radców prawnych i brokerów. W innym razie będzie to pole do powstania szarej strefy i osiągniemy stan odwrotny od zamierzonego.

Redakcja: Możemy ostatnio zauważyć, że ramię w ramię bierze Pan udział w konferencjach z Panią Prezes PIO Beatą Karwacką wspólnie reprezentując środowisko. Proszę powiedzieć czy zauważacie Państwo poprawę w kontaktach z przedstawicielami Rynku Ubezpieczeniowego? Nie jest tajemnicą, że wcześniej różnie bywało.

Prezes PIDiPO Kolejnym mitem o doradztwie odszkodowawczym jest przyjęcie, że całe środowisko ubezpieczeniowe jest nastawione do niego negatywnie. Jakkolwiek wypowiedzi pojedynczych reprezentantów PIU być może nie służą dobrze dialogowi, to jednak w instytucjach rynku ubezpieczeniowego nie neguje się roli i potrzeby działania doradców odszkodowawczych. Najwięcej dla poprawy tego klimatu zrobił Rzecznik Ubezpieczonych i kierownictwo jego Biura, organizując konferencję przy okazji obchodów rocznicy działalności, gdzie po raz pierwszy traktowano środowisko odszkodowawcze jako podmiot, a nie przedmiot dyskusji.

Redakcja: Panie Prezesie na zakończenie rozmowy, proszę powiedzieć co Pan zalicza do największego sukcesu Izby, czy też może ten sukces dopiero przed Państwem?

Prezes PIDiPO Perspektywa zaledwie dziesięciu miesięcy działalności nakazuje z pokorą podchodzić do samych siebie i zapewne można było zrobić więcej. Cieszymy się, że spełniliśmy bez regulacji ustawowej jeden z głównych postulatów rynku – jako jedyni zawarliśmy umowę generalną ubezpieczenia OC z tytułu prowadzonej działalności, która obejmuje wszystkich naszych obecnych oraz przyszłych członków. Zadaniem na pierwszy rok było również utworzenie portalu internetowego, a 20 tyś. odsłon w pierwszym kwartale jest w naszej ocenie wynikiem zadowalającym i wskazującym na istniejące zapotrzebowanie na informacje z rynku odszkodowawczego, z którymi obecnie docieramy jeszcze lepiej dzięki kanałowi RSS. To tak naprawdę początki i środki a nie cele, lecz to pozwala nam w chwili obecnej zapraszać kolejnych przedsiębiorców do organizacji, która daje im realne i odczuwalne korzyści przy niskich kosztach przynależności.

Redakcja: Dziękujemy Panu za rozmowę.