Kierowcy, którzy uszkodzili samochody na nowo wybudowanej drodze S74 od dwóch miesięcy nie mogą się doprosić odszkodowania. Wykonawca, inwestor i firmy ubezpieczeniowe nie mogą ustalić, kto za to odpowiada. – Pójdę do sądu – zapowiada jedna z poszkodowanych osób.

Wybudowaną za 285 mln zł drogą ekspresową z Kielc do Cedzyny pani Katarzyna jechała w sobotę 17 grudnia, czyli w dniu otwarcia trasy dla ruchu. – Efekt jest opłakany. Na karoserii i szybach jest mnóstwo śladów po uderzeniach drobnym grysem, którego bardzo dużo leżało na jezdni – opowiada. Jeszcze tego samego dnia zgłosiła sprawę na policję. – Nie byłam pierwsza, przede mną było jeszcze kilku poszkodowanych. Policjanci mówili, żeby się zgłosić do firmy Fart, która wybudowała drogę. To samo usłyszałam w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad – relacjonuje. Pisaliśmy wówczas w „Gazecie”, że poszkodowanych kierowców było co najmniej dziewięciu. Skarżyli się na grys, który – jak tłumaczyła GDDKiA – wykonawca zastosował, żeby droga była bardziej szorstka. Drogowcy zlecili jego usunięcie nadmiaru materiały, a Fart nie zaprzeczał całej sytuacji.

Ubezpieczyciel: „Miejsce szkody przekazaliśmy inwestorowi”

W biurze przedsiębiorstwa pani Katarzyna dostała numer polisy w Ergo Hestii. Rzeczoznawca obejrzał samochód, wydawało się, że trzeba tylko czekać na odszkodowanie. – Tymczasem pod koniec stycznia dostaliśmy odmowę, bo okazało się, że drogę wcześniej już przekazano GDDKiA – kobieta pokazuje dokument.

Ubezpieczyciel powołuje się na podpisany 14 grudnia „Protokół Kontroli Obowiązkowej”, w którym czytamy, że „miejsce szkody zostało przekazane Inwestorowi – GDDKiA. W związku z powyższym szkody (…) nie są objęte ochroną przez naszego Ubezpieczonego”.
Nie pomogły kolejne interwencje w firmie Fart oraz GDDKiA. – Wszyscy są bardzo grzeczni, ale nadal nie wiem, kto odpowiada za niewłaściwy stan nawierzchni, chociaż poprosiłam obie firmy o wyjaśnienie – opowiada kobieta. Dodaje, że gdy Ergo Hestia odmówiła wypłaty odszkodowania, zgłosiła się do ubezpieczyciela GDDKiA, czyli firmy InterRisk. – Czekamy na odpowiedź, ale spodziewam się że będzie negatywna – dodaje.

źródło: Gazeta Wyborca